Niech mnie kule bija - Munjoy Hill Station! Odwiedziłem m.in. właśnie tę jednostkę w 2006 r. Mieściła wówczas Engine 1, Ladder 1 i Ladder 5 (rezerwa). Mam tez zdjęcie przedstawiające prawdopodobnie te same wozy co na zdjęciu, (Engine 2, Hose 2, Ladder 2), z 1912 ;)
Nie taki unknown, to lotniskowy samochód brytyjski, przeznaczony dla RAF-u, podwozie o ile pamięć mnie nie myli - Fordson. Postaram się zajrzec do archiwum domowego i coś bliższego wyszperac w wolnym czasie (a na pewno coś mam).
Chętnie poznam Twój typ jaki to samochód. Ja też myślałem, że to któryś ze znanych mi brytyjskich lotniskowych samochodów gaśniczych. Ale jak zaczyna się analizować szczegóły to do niczego nie pasuje :)
No i znalazłem, idealnie to samo, co do szczegółu: to wersja Fordsona z lat 50-tych, z dodatkową "wieżyczką" z monitorem. Po jej bokach widoczne są nasady tłoczne, do których podłączano odcinki węża, spoczywające (znając Brytyjczyków, zapewne złożone w harmonijkę) w pojemnikach poniżej nasad. Doskonale widac tez obrotowe zwijadło szybkiego natarcia (śniegowe), zasilane z butli zabudowanych nad tylnymi osiami. Skrzynka posrodku to obudowa dodatkowego silnika, napędzającego pompę pożarniczą. Bliższych danych technicznych brak. Byla również wersja z dwoma dzialkami i składaną wieżyczką (!). Fordson mógł podawać wodę, pianę i CO2.
Źródło: Fahrzeuge der RAF, Teil 2: Feuer auf der Landebahn. Feuerwehr-Magazin 3/2009.